|
Przedszkole Samorządowe Nr 6
im. Wandy Chotomskiej
32-400 Myślenice
ul. Ogrodowa 7 tel. /012/ 272-05-16
![]() |
Strona główna O nas OrganizacjaPrzedszkola Programy Nasza oferta Oddziały Aktualności Publikacje |
JARZĘBINKA
– teatrzyk
w oparciu o opowiadanie J. Tajca Jarzębinka napisała Maria Skobejko Osoby: Narratorzy – Krasnale, Drzewo – jarzębina, Wilk, Babcia Olena, Jarzębinka, Łabędzie, Wiewiórki, Niedźwiedź, Niedźwiedziowa, Chór Dzieci. Scena: W tle kilka drzew, jaskinia wilka; bliżej, z jednej strony sceny dom Babci Oleny (otwierane okno), z drugiej Drzewo – Jarzębina (w pniu otwór na głowę dziecka). Krasnal I Chcecie wierzyć, czy nie chcecie, krasnoludki są na świecie. Po lesie brykają, harce wyprawiają, ludziom w biedzie pomagają. Krasnal II Na dowód tego, że las dobrze znają, tę historię wam opowiadają. Historia smutna się zdarzyła... Ale dobrze się skończyła. Krasnal I: Na skraju lasu jarzębina rosła. Ptaki ją kochały, zwierzęta odwiedzały i piosenki jej śpiewały: Zwierzęta wychodzą kolejno z zza drzew, po zaśpiewaniu wycofują się z powrotem. Łabędzie: Jarzębino czerwona, któremu serce dać? Jarzębino czerwona, biednemu sercu radź. Niedźwiedź i Niedźwiedziowa: Jarzębino czerwona, misiątek mamy sześć. Jarzębino czerwona, co my im damy jeść? Wiewiórki: Jarzębino czerwona, jak miło z tobą być. Jarzębino czerwona, spuść jarzębiny kiść. Krasnal II: Aż dnia pewnego w okolicy pojawiło się złe wilczysko. Wychodzi wilk, w trakcie śpiewu Chóru skacze, na koniec łamie gałąź Drzewa i schodzi ze sceny. Wilk: Wilk jest panem w lesie, a gdy jeść mu chce się idzie sobie w lasu głąb, żeby znaleźć coś na ząb. Trzeba szybko zjeść i cześć! Krasnal II: Szkody wielki on poczynił... I poczciwej jarzębinie krzywda też się stała, tak, że jarzębina długo, długo płakała: Drzewo: Oj, ja biedna jarzębina, wilk połamał mi gałęzie. Co ze mną będzie? Krasnal I: Płakałaby i do dzisiaj może, gdyby po lesie, po borze, Babcia Olena nie spacerowała. Ona żywot jarzębiny uratowała. Babcia śpiewa: Oj, niedobrze los się plecie Wychodzi na scenę, wędruje między drzewami. samotnemu na tym świecie, bo bez wnuczki i bez wnuka. Babcia przyjaciela szuka. La, la, la, la, la. Babcia mówi: Kto ci jarzębino gałęzie połamał? Zatrzymuje się przy Drzewie. Drzewo: To szarego wilka sprawka. Babcia: To ci paskudne wilczysko. Warto by mu skórę złoić! Babcia zdejmuje z ramion swoją chustkę, owija nią złamaną gałąź, przygładza czule gałęzie Drzewa. Drzewo: Dziękuję ci Babciu za twe dobre serce. Powiedz, co byś chciała mieć w zamian? Babcia: Wszystko niby mam. Chyba tylko wnuczka by mi się na stare lata przydała... Chór: Oj, niedobrze los się plecie... Babcia w trakcie śpiewu Chóru wędruje przez las między drzewami i dochodzi do swojego domku na progu którego siedzi Jarzębinka. Babcia: A ty coś za jedna? Jarzębinka: Jestem twoją wnuczką. Babcia: A jak ci na imię? Jarzębinka: Jarzębinka. Chór: Wesoło jest, wesoło Chór śpiewa, Babcia z Jarzębinką tańczą wesoło. w huczącym ulu pszczołom, w zielonym lesie ptakom i Babci bo ma wnuczkę. I Babci , bo ma wnuczkę. Krasnal I: Tak żyły lata długie, Babcia i Jarzębinka krzątają się wokół wnuczka z Babcią, Babcia z wnuczką. domu, sprzątają, zamiatają, itp. Równo biło im serduszko, bo się bardzo kochały. Krasnal II: Razu pewnego Babcia w pole się wybierała i do Jarzębinki tak powiedziała: Babcia: Idę Jarzębinko w pole, a ciebie zostawiam samą na godzin kilka, bo ty jesteś przecież duża dziewczynka. Nie wychodź nigdzie z domu i nie otwieraj nikomu. Masz tu łakocie na osłodę. Podaje Jarzębince „łakocie”. Jarzębinka : Dobrze Babciu, żebyś się czasem nie denerwowała. Będę na ciebie grzecznie czekała. Wchodzi do domu i wygląda przez okno. Babcia dała mi: orzeszki, miodek i pierniki. Zaraz zjem te smakołyki. Łabędzie: Przyfruwają do okna na tle łagodnej melodii - E. Grieg Poranek (Peer Gynt). Daj nam coś jeść Jarzębinko! Jarzębinka: Weźcie, proszę, pierniczka łabędzie, może i wam smakował będzie. Woła za odlatującymi Łabędziami: A niech wam na zdrowie wyjdzie! Wiewiórki: Skaczą na tle melodii skocznej - E. Grieg Taniec Anitry (Peer Gynt). Daj nam coś jeść, Jarzębinko. Jarzębinka: Wiewióreczki miłe, każda z was dostanie po orzeszku na schrupanie. Daje każdej „orzeszka”. Woła za oddalającymi się Wiewiórkami: Tylko zębów nie połamcie! Niedźwiedź: Przychodzi na tle melodii - E. Grieg W grocie króla gór (Peer Gynt) . Mnie również poczęstuj czymś, Jarzębinko. Jarzębinka: Misiu, łakomczuchu, dla zaspokojenia twojego głodu mam słoiczek słodkiego miodu. Woła za odchodzącym Niedźwiedziem: Bylebyś za bardzo nie utył! Wilk: Skrada się na tle melodii. Dzień dobry, Jarzębinko, dziewczynko mała. Chcę, żebyś na spacer się ze mną wybrała. Jarzębinka: Nie spełnię wilku życzenia twojego. Babcia mnie prosiła, żebym z domu nie wychodziła. Wilk: Wyjdź chodź na próg na chwileczkę, to pogadamy troszeczkę. Jarzębinka wychodzi z domu, Wilk ją porywa. Jarzębinka: Babciu, Babciu...! Ratunkuuuuuuu! Wilk: Zadowolony, chwali się przed widownią. Ale wpadł mi śliczny kąsek. Lepszy od wczorajszych gąsek. Hi, hi, hi, hi... Ciągnie Jarzębinkę za sobą, wpycha ją do Jaskini, zamyka otwór głazem. Krasnal II: Wraca Babcia śpiewając: Babcia: Wesoło jest, wesoło... Jarzębinko, wnuczko miła, Nie zastaje Jarzębinki w domu. gdzieżeś ty się zagubiła? Szuka Jarzębinki wokół domu, a następnie w lesie, między drzewami. Jarzębinko gdzie jesteś? Jarzębinko! Jarzębinko! Zwierzęta: Wychodzą z zza drzew, rozglądają się, szukają, wołają. Jarzębinko, gdzie jesteś! Jarzębinko! Jarzębinka: Woła z oddali. Jestem tutaj!... W podziemnej jaskini!... U szarego wilka!... Chcę do domu!... Zwierzęta wycofują się do lasu. Babcia: Idę!... Biegnę do ciebie! Jarzębinko. Biegnie. Krasnal II: Zobacz jak biegnie Babcia staruszka, ile sił starczy na słabych nóżkach. Już chyba osiem mil pokonała. I nagle – na swojej drodze morze ujrzała. Przez scenę dwoje dzieci przeciąga długi pas niebieskiej tkaniny. Tego się wcale nie spodziewała. Usiadła na brzegu i zapłakała: Babcia: Czy to koniec mojej drogi? Jak pokonać wielkie morze? O mój Boże... Krasnal I: Ale krótko jej smutek trwał będzie- zobacz, lecą łabędzie. Przyfruwają Łabędzie (melodia). Łabędzie: Nie płacz Babciu. Zaraz twoje łzy otrzemy i przez morze cię przeniesiemy. Pomożemy ci Jarzębinkę uwolnić! Łabędzie zabierają ze sobą Babcię i fruną razem. Krasnal II: Patrz jak wznoszą się do góry. Ponad morze, ponad chmury. Krasnal I: Co to - błyska się, grom wali. Burza ich spotkała w drodze. Babcia boi się jej srodze. Babcia: Aj, ratunku! Co zrobimy? Czy ląd kiedyś zobaczymy? Krasnal II: Pokonali wreszcie burzę, oraz groźne morskie fale. Babcia może iść już dalej. Łabędzie pozostawiają Babcię, odfruwając machają skrzydłami na pożegnanie. Krasnal I: Biegnie znowu w tym kierunku, skąd wołanie Jarzębinki usłyszała. A tu nagle na swej drodze wielką, stromą górę ujrzała. Usiadła na kamieniu i łzami się zalała. Babcia: Biedna, ja biedna jak mi się przedostać na drugą stronę góry? Przybiegają Wiewiórki (melodia). Wiewiórki: Nie płacz, nie płacz Babciu miła. Po coś się tak zasmuciła? My tu każdy kątek znamy. Przez górę cię przeprowadzimy i Jarzębinkę z tobą uwolnimy. Biorą Babcię pod ręce i prowadzą. Krasnal I: Trudna ta przeprawa. Babcia się o kamienie potyka, raz po raz przewraca. Wiewiórki ją ochraniają i otuchy jej dodają. Zatrzymują się przed jaskinią Wilka. Wiewiórki odchodzą machając do Babci łapkami na pożegnanie. Babcia: Co to widzę? Jaskinia wilka? Na myśl o jego podłych uczynkach serce mi ze strachu mocniej bije. Oj, ze strachu ledwie żyję! Jak ręce starej babki poradzą z tym wielkim głazem? Przyczłapuje Niedźwiedź (melodia). Niedźwiedź: Babciu, słyszę, że jesteś w wielkiej potrzebie, dlatego idę szybko do ciebie. Dla takiego jak ja niedźwiadka ten głaz to tylko gratka. Pomogę ci Jarzębinkę uwolnić! Niedźwiedź odsuwa głaz od jaskini. Babcia: Oj, Misiu, wielka w tobie siła. Co bym bez ciebie biedna poradziła? Jarzębinka wyskakuje z jaskini uszczęśliwiona, rzuca się Babci na szyję. Jarzębinka: Babciu!... Babcia: Co za spotkanie!... Jarzębinka: Witaj, witaj! Babcia: Kochanie... Jarzębinka: Jakżeś ty tu trafiła? Babcia: Miłość mnie do ciebie przyprowadziła. Jarzębinka: Tęskniłam za tobą... Babcia: Martwiłam się o ciebie... Jarzębinka: Uciekajmy póki nie ma wilka. Pewno wróci z polowania za minut kilka. Nie ma chwili do stracenia. Babcia (do odchodzącego Niedźwiedzia): Żegnaj Misiu, do widzenia! Krasnal I: Ufff... – sprawa się udała. Babcia Jarzębinkę uratowała! Babcia z Jarzębinką uciekają, znikają między drzewami. Krasnal II: Tymczasem Wilk powrócił z polowania. Pojawia się Wilk (melodia). Wilk: O! Głaz od jaskini odrzucony. Gdzie ta dziewczyna się podziała co w jaskini siedziała? Zaraz ją znajdę! Wilk szuka Jarzębinki. Krasnal II: Jarzębinki ani śladu. Zostało wilczysko bez obiadu. Wilk: Tu trop twój czuję blisko. Krasnal II: Zaraz ich dogoni złe wilczysko!... Szybko uciekają, lecz sił już nie mają. Babcia z Jarzębinką wybiegają zza drzew. Krasnal I: Na skraju lasu się zatrzymały. Pod gałęziami Jarzębiny się schowały. Zatrzymują się przy Drzewie, przykucają pod nim przytulone do siebie. Drzewo: Skryjcie się pod moje gałęzie, bo tu bezpiecznie wam będzie. Krasnal I: Wilk niecnota już ich nie dopadnie. Patrz, przebiegł obok. Ach jak wspaniale, ach jak ładnie. Wilk wybiega za scenę. Zostało z niczym złe wilczysko. Wszyscy aktorzy: Dobrze mu tak! Krasnal II: Niech dzieciom nie dokucza i w lesie szkód nie czyni. Krasnal I: A Babci i jej wnuczce niech zawsze szczęście sprzyja. I przyjaźń z pięknym lasem niech nadal się rozwija. Drzewo, Babcia, Jarzębinka: Moi mili, wy już wiecie: Trzeba dobrym być dla innych, by szczęśliwie żyć na świecie. |